Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa. Pokaż wszystkie posty

28 gru 2010

Fotorelacja z wernisażu wystawy "Jezus, Maria!"

Czas na relację z wernisażu.
Ten wieczór na pewno zapamiętamy na pewno na długo. Pomimo okropnej pogody - deszcz, śnieg, wiatr - naszą wystawę zaszczyciło swoim przyjściem bardzo dużo osób. Byli nasi przyjaciele, moje studentki z Usteckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, stali bywalcy wernisaży, których osobiście nie znaliśmy oraz osoby, które zainteresował temat, a także koledzy z redakcji.
Troszkę na początku pogadaliśmy, jak to na wernisażach, a potem, co było dla mnie najprzyjemniejsze, przez półtorej godziny rozmawialiśmy z każdym, kto tylko chciał dowiedzieć się czegoś więcej o naszych zdjęciach.
Zdjęcia się podobały, temat przypadł do gustu i wierzącym i niewierzącym, ale i ludziom innego wyznania.
Wystawa ma też szerszy rozdźwięk, ale napiszę o tym wtedy, gdy będę miała namacalny dowód rzeczowy w rękach:)
 

Zdjęcia udostępnił Krzysztof Tomasik, za co baaardzo dziękujemy.
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyszli, którzy chcieli przyjśc, a nie mogli i tym, którzy wspierali nas duchowo:)

4 gru 2010

Zaproszenie na wystawę: "Jezus, Maria!!!"

„...to, co pacjent nazywał swym „Bogiem”, w rzeczywistości umiejscowione było w lewym górnym kącie sufitu (...) lub też w krucyfiksie na ścianie. (...) musisz w dalszym ciągu pilnować, aby modlił się on [...] do rzeczy, którą sam powołał do istnienia, nie zaś do Osoby...” diabeł Krętacz
C.S. Lewis, „Listy starego diabła do młodego”
„Jezus, Maria!!!” - krzyczymy często używając tego wyrażenia, a właściwie już związku frazeologicznego, gdy coś nam upadnie, gdy coś nam się nie podoba, gdy coś nas zachwyca, czy, gdy coś nas denerwuje, nie zastanawiając się nad tym, że w tak prozaiczny sposób łamiemy 2. przykazanie Dekalogu, które brzmi: "Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno." Tak samo sprawa wygląda z wizerunkami Boga, Marii, Jezusa etc. Dekalog mówi: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną." Tradycyjny polski przekład tego przykazania, według Biblii Jakuba Wujka, brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył." A co robią ludzie, którzy idą do kościoła? Pierwszą czynnością jest przeżegnanie się przed krzyżem lub obrazem. Często nie zastanawiamy się nad naszymi czynami, które wykonujemy po prostu automatycznie.

Jeżdżąc po naszym fascynującym kraju, fotografując, to co dla nas piękne, zachwycające, ponadczasowe, sami próbujemy odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Chcieliśmy spojrzeć w oczy posągów, rzeźb, figurek, wizerunków świętych, które często powstały ze wspaniałych pobudek (np. z chęci podziękowania Bogu za narodziny dziecka). Chcieliśmy poznać ich historię, legendy z nimi związane... Niektóre figury piękne, inne dziwne, jeszcze inne wręcz przerażające, bardzo zaniedbane. Są przepięknym świadectwem sztuki ludowej, którą w Polsce można spotkać na każdym niemal kroku, w większości kiczowate, i mówiące, że człowiek nie potrafi umiejscowić swej wiary w Bogu, ale potrzebuje do tego jakichś namacalnych wizerunków.

Myślą przewodnią wystawy są słowa z powieści C.S. Lewisa pt. "Listy starego diabła do młodego", w której stary diabeł poucza adepta diabelskiej sztuki o tym, że właśnie ich rolą, rolą diabłów, jest umacnianie ludzi w wierze, że modląc się do figur robią dobrze... Ale nie dla siebie, tylko dla diabła...
Ewa Graniak-Wosinek
Artur Wosinek 

26 maj 2010

Uniwersytet Trzeciego Wieku - wystawa















Niewiele osób zapewne wie, że współpracuję z Usteckim Uniwersytetem Trzeciego Wieku. Prowadzę warsztaty fotograficzne, robię różne ulotki, zaproszenia i przede wszystkim loga do wszelkiego rodzajów projektów. W zeszłym roku podczas warsztatów powstał kalendarz w ramach akcji "Zawsze piękna", do którego pozowały (zresztą znakomicie) słuchaczki uniwersytetu (pisałam o tym tutaj.) Nie wspomniała natomiast, że jednym z punktów akcji była również wystawa poplenerowa, która pokazywała to, co działo się wokół powstawania kalendarza. Prezentuję moje zdjęcia, które znalazły się na tej wystawie (instruktor też miał swoje 5 sekund;))
Ps. Serdecznie pozdrawiam wspaniałe modelki i fotografki.

23 mar 2010

Jezus Maria - krótka relacja



„...to, co pacjent nazywał swym „Bogiem”,
w rzeczywistości umiejscowione było
w lewym górnym kącie sufitu (...) lub też
w krucyfiksie na ścianie. (...) musisz w dalszym
ciągu pilnować, aby modlił się on [...] do rzeczy,
którą sam powołał do istnienia,
nie zaś do Osoby...”
diabeł Krętacz

C.S. Lewis, Listy starego diabła do młodego


"Jezus, Maria!!!" - krzyczymy często używając tego wyrażenia, a właściwie już związku frazeologicznego, gdy coś nam upadnie, gdy coś nam się nie podoba, gdy coś nas zachwyca, czy, gdy coś nas denerwuje, nie zastanawiając się nad tym, że w tak prozaiczny sposób łamiemy 2. przykazanie Dekalogu, które brzmi: "Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno."
Tak samo sprawa wygląda z wizerunkami Boga, Marii, Jezusa etc. Dekalog mówi: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną." Tradycyjny polski przekład Dekalogu, według Biblii Jakuba Wujka, tego przykazania brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył." A co robią ludzie, którzy idą do kościoła? Pierwszą czynnością jest przeżegnanie się przed krzyżem lub obrazem.Często nie zastanawiamy się nad naszymi czynami, które wykonujemy po prostu automatycznie.

Jeżdżąc po naszym fascynującym kraju, fotografując, to co dla nas piękne, zachwycające, ponadczasowe, sami próbujemy odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Chcieliśmy spojrzeć w oczy posągów, rzeźb, figurek, wizerunków świętych, które często powstały ze wspaniałych pobudek (np. z chęci podziękowania Bogu za narodziny syna). Chcieliśmy poznać ich historię, legendy z nimi związane... Niektóre figury piękne, inne dziwne, jeszcze inne wręcz przerażające, bardzo zaniedbane. Są przepięknym świadectwem sztuki ludowej, którą w Polsce można spotkać na każdym niemal kroku, w większości kiczowate i mówiące, że człowiek nie potrafi umiejscowić swej wiary w Bogu, ale potrzebuje do tego jakichś namacalnych wizerunków.
Myślą przewodnią wystawy są słowa z powieści C.S. Lewisa pt. "Listy starego diabła do młodego", w której stary diabeł poucza adepta diabelskiej sztuki o tym, że właśnie ich rolą, rolą diabłów, jest umacnianie ludzi w wierze, że modląc się do figur robią dobrze...

Wraz z Ruthrą nie określamy swojej przynależności do żadnego kościoła.

Ps. Serdecznie pozdrawiam wszytskich, który zaszczycili nas swoja obecnością na tym skromnym wernisażu.

Trochę zdjęć z wernisażu tu, dzięki uprzejmości fundacji Visual Art Project.

Fot. Ruthra

9 mar 2010

Jezus, Maria!!! - wystawa foto


Serdecznie zapraszamy na naszą, pierwszą wspólną, wystawę fotografii. Poznań, godz. 19, ul. Fredry 2.

15 paź 2009

Sebastian Gierz - Level 3


Kobiety o kobietach. Wernisaż ustczanki w Poznaniu

W sobotę 10 paździenika w galerii Coffee House w Poznaniu odbył się wernisaż wystawy Pauliny Mańkiewicz z Żar, Antje Hering z niemieckiego Frankfurtu oraz Ewy Graniak-Wosinek z Ustki.
Wystawa w Coffee House to ogromne przedsięwzięcie Sebastiana Gierza z Poznania. To także jego praca dyplomowa na studiach kuratorskich w Instytucie Historii Sztuki na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.
– W swojej pracy skupiłem się na twórczości kobiet, a dokładnie trzech kobiet w różnym wieku. Ich prace prezentuję w kontekście różnic w pojmowaniu świata – mówi Sebastian Gierz.

Na wystawie zaprezentowane zostaną prace 18-letniej Pauliny Mańkiewicz, 31-letniej Ewy Graniak-Wosinek oraz 60-letniej Antje Hering.
– Prace Pauliny to emocjonalne zapisy jej odczuć, są bardzo ekspresyjne i doskonale pokazują pojmowanie świata przez dojrzewającą nastolatkę – mówi Sebastian. – Pracy Ewy są dojrzalsze i pokazują kobietę dojrzałą, u której widać walkę duchowości z wyglądem zewnętrznym. Ta duchowość często jest tu już przykryta pod makijażem – dodaje.

Zupełnie inne są prace najstarszej artystki.

– Są to dwa ekspresyjne akty, na których widać wolność, ale i luźne nieskrępowane podejście do ciała. Nie ma tu erotyki, ale nie ma też wstydu z powodu starzejącego się ciała – mówi Sebastian Gierz.

Jedną z kobiet wybranych przez kuratora sztuki jest nasza redakcyjna koleżanka Ewa Graniak-Wosinek, której dobra passa nie opuszcza. W poniedziałek pisaliśmy o jej wernisażu w Hongkongu.

– Ta wystawa w Poznaniu to dla mnie ogromne przeżycie i wyróżnienie. Nie spodziewałam się, że moja twórczość kiedykolwiek stanie się tematem pracy dyplomowej – mówi artystka, na co dzień grafik "Głosu”.

W Coffee House zostaną zaprezentowane dwie prace Ewy z wystawy "Poperotica 2008”.

– Prezentuję na nich kobietę jako produkt, bo tak naprawdę kobieta staje codziennie przed lustrem, maluje się, układa włosy, tylko po to, żeby dobrze wyglądać i zaprezentować się innym w pracy, w szkole. Pokazuje się jak produkt, z jak najlepszej strony – mówi o swoich pracach Ewa.

Magdalena Olechnowicz, Głos Pomorza

Fot. Ruthra

4 paź 2009

She told me her story


O godzinie 12.30 naszego czasu, a o 18.30 czasu azjatyckiego odbył się w Hongkongu wernisaż filmów poklatkowych. Miałam zaszczyt być jednym z zagranicznych artystów, którzy pokazali tam swoje prace.
Wystawa w C&G Gallery, pod wspólnym tytułem "No Money for Art VS. No Time for Art", składa się z prezentacji 7 artystów - 4 z Hongkongu i 3 z Polski: HK - syan aka MC Yan, CHEUNG Martin, CHEUNG Clara & CHENG Yee Man (GUM) Poland - Karolina Matea, Natalia Turczynska, Ewa Graniak-Wosinek. Tu należy uścislić. Karolina Matea rok temu, będąc Hongkongu, nawiązała współpracę ze środowiskiem artystycznym. W tym roku została zaproszona do udziału w projekcie przez C&G Artpartment i miała zaprosić do współpracy jeszcze dwie osoby z Polski.
Ten pokaz jest częścią Festiwalu Sztuki Współczesnej October Contemporary. W tym roku odbywa się trzecia edycja festiwalu. Wzięło w nim udział 100 artystów, w tym 80 z HK i 20 z zagranicy. C&G Artpartment, który zaproponował polskim artystkom
udział w tej międzykulturowej wymianie, jest jednym ze współpartnerów festiwalu.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi przy pracy nad filmem - przede wszystkim Krysi Bogusz i Kubie, który mi dzielnie pozowali i są bohaterami mojego podcastu, oraz Małgorzacie Fruzińskiej, której piękny głos towarzyszy mi już od jakiegoś czasu.
I szczególne podziękowania dla mojego Artura - gdyby nie Ty, ten film tak by nie wyglądał. Dziękuję.

Tu można zobaczyć mój film:
http://www.youtube.com/watch?v=13kfWD4Lk1g