20 sie 2008

Kolorowo popcólturowo


Dziś pierwsze zdjęcie pokazujące to, co siarki lubią najbardziej - photoshopowe kombinacje i przetworzenia. Lizaki - w Gdańsku, z Moniką, w sklepie, w którym lizaki same sie robią. Pyyyyszne.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

czaruj ewcia, czaruj...ślicznie Ci te czarki wychodzą!!! bomba!!!

Vincent van Blogh pisze...

Dokłądnie. Różnica pomiędzy magią a rzeczywistością jest taka, że magia nie potrzebuje dowodów na swoje istnienie. Także jak wyżej:"...czaruj Jiwex (ewcia), czaruj..." jest git. aaaaaaaaaaaaajjjjjjjjjjjt

Anonimowy pisze...

ale czad

Ewa pisze...

Dzięki;)