5 paź 2008

Mały hotel "Pod różami", pokój numer osiem.







Dziś cała seria. Sesja jest efektem pleneru w Pucku.
To jest hotel w okolicach jeziora Żarnowieckiego. Karolina mówiła, że jeszcze całkiem niedawno hotel ten normalnie funkcjonował. A Karolina dużo wie. Podesłała mi ciekawy cytat:
"Hotel "Nadole", a raczej jego ruiny szpecą tę miejscowość. Pamietam lata świetności tego hotelu kiedy to w lato ciezko było o miejsca, były zabawy w kawiarni, bilard, zjazdy zielonych szkół, bankiety, no i oczywiście słynne rozgrywki szachistów. Pani dyrektor K. świetnie prowadziła ten hotel i może kiedys wyjdzie na świat zagadka kto i dlaczego doprowadził do upadku tak swietnie zaczynającego sie rozwijać hotelu. To bardzo dziwna sparawa. Dużo ludzi straciło prace, nie tylko z okolicznych miejscowosci ale także przyjezdnych."

Cytat pochodzi ze strony: http://wikimapia.org/3947109/pl/Nadole

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

a gdzie kot?

Ewa pisze...

Krzychu!!!! będzie, będzie, specjalnie dla Ciebie!!! ;)na razie napawaj się urokami hotelu.

RipleyDeep pisze...

pierwsza fota wymiata...

Anonimowy pisze...

Całkiem niezłe prace tu widzę, wszystko to coraz bardziej przemyślane i uzasadnione. Z pewnością wiesz, iż etap poszukiwań masz już za sobą i wykrystalizował się pewien styl lub też rodzaj myśli twórczej, która determinuje to co robisz. Zmierza to w dobrym kierunku (póki co). Mam nadzieję, że pamiętasz o odpowiedzialności, która jest z tym związana. Ważne są pewne wrażenia, refleksje następujące po zetknięciu się z Twoimi pracami. Takie momenty przewijają się przez sny jak papierosowy dym przez snop światła.
Staraj się nie obniżać poprzeczki i popracuj nad warstwą fabularną swoich zdjęć.

Lansark

Anonimowy pisze...

nad czym ma popracować? Jaka odpowiedzialność?! Jakie uzasadnienie? Jaka determinacja? Kurcze o co chodzi? Może jest tu jakiś tłumacz?

Ewa pisze...

Dziękuję za wszystko, co tu piszecie, to dla mnie cenne uwagi, bo mogę inaczej spojrzec na to, co robię, z jakimś lekkim przynajmniej dystansem. Chciałam tylko powiedziec dwa słowa o poszukiwaniach. Myślę, że dla mnie się one dopiero zaczęły. Pomimo tego, że fotografią zajmuję się od iluś lat, dopiero niedawno spojrzałam na to, co robię, świadomie. Poszukiwania uważam za jeden z celów. Jeżeli stwierdzę, że etap poszukiwań mam za sobą mogę dojśc do wniosku, że się wypaliłam. Dlatego chcę szukac dalej, i dalej, i dalej. A nóż znajdę coś ciekawszego;)

zfieszak pisze...

Miejsce skojarzyło mi się początkowo z usteckim hotelem LOTu ;)
Przede wszystkim satysfakcji życzę z tego co robisz, poklask często przychodzi spóźniony;)