4 lip 2010

Chciałam donieść...


...wszystkim zainteresowanym, że nasza Jagoda ma się bardzo dobrze i brak obrządku katolickiego jej nie zaszkodził. Uważam, że Boga mało obchodzi papier wypisany przez jakiegoś urzędnika kościelnego. Chyba ważniejsze jest to, żeby być dobrym człowiekiem, a nie co tydzień chodzić do kościoła?
Wiem, że to może mało zrozumiałe dla wielu osób. I wcale nie oczekuję zrozumienia - tylko szacunku dla moich decyzji. Bo wiem, że papier nie jest potrzebny ani mi, ani mojemu dziecku, tym bardziej memu mężowi, tylko wszystkim tym, którzy uważają, że tak trzeba.

13 komentarzy:

Sabvelso pisze...

Popieram.Lepiej bym tego nie ujął :)

Rybiooka pisze...

Świetne zdjęcie !! Amen. Alleluja i do przodu :) Jagódko pozdrawiam !!!

blog niedzielny pisze...

to cudownie ze sie dobrze ma,nie przejmuj sie innymi ktorzy maja inne zapatrywania,jesli oni sie z tym nie zgadzaja to ich problem :)

damurek pisze...

A Jagódka niechaj rośnie zdrowo!!!

foto-gra-fka pisze...

Dziękuję:)Ob y więcej ludzi szanujących innych ludzi:) Pozdrawiam

piboha pisze...

Jagoda... takie piękne letnie imię, zawsze mi się podobało!
A jaka jest urocza na zdjęciu! :)
A co do obrzędów katolickich jak np. chrzciny. Wszystko zależy od tego, jak kto żyje, jakimi wartościami operuje i czy dobrze się z tym czuję, bo najgorzej postępować wbrew sobie, wtedy jesteśmy nieszczęśliwi, zgadza się? :)
Każdy żyje tak, jak uważa za właściwe dla siebie! :)

Ruthra pisze...

Było by super gdyby faktycznie nasze przekonania były tylko dla nas... niestety w naszym kraju brak tolerancji ze strony katolików jest nagminny...

foto-gra-fka pisze...

No własnie...Dobrze by było, gdy każdy żył według własnych potrzeb. Tylko czemu ludzie bardzo często uważają, że to własnie ich sposób na życie jest najlepszy?...

piboha pisze...

przylazłam znów powiedzieć, że córka przepiękna! :)

mag pisze...

urocze to zdjęcie!!

Romantyczna Dusza pisze...

Urocze zdjęcie , a Jagódka wygląda , jakby pokazywała..figę z makiem :D

JAGODZIANKA pisze...

Zgadzam się z Wami absolutnie w tej kwestii. Zawsze powtarzam, ze najważniejsze jest być dobrym człowiekiem , nie robić innym krzywdy,a nie pokazywać sie raz na tydzień w kościele i przez to uważać się za lepszego człowieka. Niestety, ja nie mogę liczyć na wyrozumiałość ze strony najbliższej rodziny, dla której nie są ważne moje/męża przekonania, ale ich... No cóż, żeby nie było niepotrzebnych kłótni i obrażania się nasza Jagódka ma ten papier...

Pozdrawiam ciepło, Jagodzianka.

Magdalena Aleksandrowicz pisze...

oj ja nie wysłałam dzieci do komunii bo mam dosyć obłudy, na rodzinę się " wypięłam" kazdy ma prawo do swoich przekonań i swoich decyzji , niech wybiorą jak będą dorośli:) pozdrawiam cieplutko